Andrzej Duda przyjechał na poranną kawę z wyborcami w Katowicach. - To pokazuje, że głos Ślązaków jest dla niego ważny - uważa Agata Jędrusik, która trafiła na kampanijne spotkanie w drodze do pracy. Ciepło przyjęło go kilkuset wyborców, choć znalazła się także grupa przeciwników urzędującego prezydenta. - Protestujemy, ponieważ uważamy, że kolejne pięć lat jego prezydentury nie jest dobre dla Polski i młodych ludzi - mówi Lucjan Durnaś. Manifestanci spotkali się z wyzwiskami, a policja musiała uspokajać starsze kobiety, które zachowywały się najbardziej agresywnie.