Ulica Mariacka w Katowicach wraca do życia. Restauracje i bary zaraz po otwarciu zapełniły się ludźmi. - Tego nam było trzeba. Przede wszystkim psychicznego luzu - przyznaje Michał. W Klubowej cieszą się, że mogą złapać oddech i czekają, co przyniosą najbliższe dni. W Len Arte wprowadzają zmiany, ale tęsknią za tłokiem i gwarem.