Od czwartku, 16 kwietnia, zasłanianie ust i nosa w przestrzeni publicznej będzie obowiązkowe. Problem w tym, że maseczki w ostatnich tygodniach stały się towarem deficytowym, a jeśli już trafiają do aptek wyprzedają się w ciągu kilku godzin. Ogromny popyt sprawił jednak, że coraz częściej kupimy je również w miejscach, gdzie normalnie dostępne nie były, w tym na stacjach benzynowych. Maseczki ma w sprzedaży m.in. BP. Na stacji tej sieci w Katowicach można je kupić bez problemu i kolejek. Ile kosztują?