To nie jest dobry czas dla gastronomii. Katowickie knajpy, bary, kawiarnie, restauracje i bistra od trzech tygodni pozostają zamknięte. Te, które mają taką możliwość, serwują dania na wynos, ale liczba zamówień to często ułamek dawnej produkcji. Większość, w tym bary i kluby, działać nie mogą. Kryzys dotyka wszystkich, również te lokale, które w Katowicach są od lat. Zapytaliśmy, jak radzą sobie w obecnej sytuacji. - Nie jest łatwo – przyznają zgodnie.