Strach w katowickich Murckach. W tej niewielkiej, otoczonej lasem i odizolowanej od reszty miasta dzielnicy, są aż dwa ogniska koronawirusa. Do tego trzecie w znajdującej się po sąsiedzku kopalni, gdzie pracuje spora część mieszkańców Murcek. - Paniki nie ma, ale ludzi na ulicach nie widać – słyszymy.